Ola i Sebastian. Wyjątkowa sesja ślubna w sercu Suwalszczyzny.

Początek naszej historii zaczął się spotkania na którym mieliśmy okazję porozmawiać o planowanym ślubie. Czasu do tego dnia było jeszcze tak wiele, dlatego też prawdziwy początek historii zaczął się między jedną, a drugą śnieżycą w Warszawie, gdzie miałem okazję sfotografować Olę i Sebastiana do ich ślubnych zaproszeń. Mimo zimna, dali radę! 

Potem można powiedzieć, że było trochę pod górką, a potem z górki. Ślub kościelny odbył się w Ożarowie Mazowieckim, a dokładnie w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Miałem już tu okazję kiedyś fotografować ślub mojego kolegi ze szkolnej ławki, a potem znów pewne powtórka bo wesele odbyło się w bardzo pięknej lawendowej sali bankietowej Hotelu Riviera w Olszewnicy Nowej. Dzięki dwóm weselom jakie miałem okazję tam fotografować, mam same miłe wspomnienia. I chociaż gości na ślub i wesele było zaproszonych więcej to po małej modyfikacji sali weselnej (kotara), absolutnie nie odczuwało się, że gości było mniej. I dzięki temu ten dzień był bardzo wyjątkowy. 

Pomysł na sesję poślubną, myślę że był już z góry ustalony. Ponieważ miastem rodzinnym Sebastiana są Suwałki dlatego też pewnego dnia wsiadłem w pociąg i pojechałem do Suwałk. Tam ruszyliśmy zwiedzać okolicę, a jednocześnie fotografować nasze spotkanie. Mosty w Stańczykach, Wigry i na zakończenie dnia przepiękny zachód słońca. Wrzesień to przepiękny miesiąc na sesję poślubną. 

Cieszę się całym sercem, że tego sierpniowego dnia to właśnie Ola i Sebastian wybrali mnie :)