Natalia i Norbert. Zimowy ślub w Villa Park Julianna i sesja ślubna we Włoszech

Historię Natalii i Norberta fotografowałem dłużej niż przez jeden dzień. Zaczęliśmy w Warszawie, później spotkaliśmy się na południu Włoch, a jej najważniejszym momentem był zimowy ślub w Villa Park Julianna.

Zimowy ślub bez reżyserii

Ich ślub był elegancki, ale bez przesadnej oficjalności. Zamiast budować dzień wokół zdjęć, pozwoliliśmy mu toczyć się własnym rytmem. Był czas na przygotowania, bliskość najważniejszych osób, wzruszenia podczas ceremonii i swobodne świętowanie.

Fotografowałem tak, jak lubię najbardziej: dyskretnie, bez zatrzymywania wydarzeń i proszenia kogokolwiek o powtarzanie chwil.

Z Polski na południe Włoch

Włoska część tej historii miała zupełnie inny charakter. W Polignano a Mare i Bari nie tworzyliśmy rozbudowanego scenariusza. Spacerowaliśmy, zatrzymywaliśmy się tam, gdzie dobrze układało się światło, i korzystaliśmy z tego, co działo się wokół.

Jasne uliczki, surowe wybrzeże i zwyczajne momenty pomiędzy kolejnymi zdjęciami stały się tłem dla Natalii i Norberta. Nie chodziło o pokazanie Włoch jak z przewodnika, ale o zachowanie wspólnego czasu i emocji, które przywieźli ze sobą.

Powstała opowieść złożona z różnych miejsc i momentów: zimowego ślubu pod Warszawą, miejskich spacerów i południowego światła. Jej najważniejszą częścią pozostają jednak oni sami.

Reportaż ślubny

Zapytaj o dostępność terminu

Jeśli planujecie ślub zimą albo chcecie połączyć reportaż z sesją wyjazdową, opowiedzcie mi o swojej dacie i pomyśle.