Magda i Łukasz / Ślub i wesele na Spokojna 15 w Warszawie

Spotkaliśmy się w małej kawiarence na ulicy Próżnej. Było ciepło, a ja zapamiętałem ich jako dwójkę uśmiechniętych ludzi. Zimą Magda napisała do mnie, że koniecznie muszą mieć też sesję narzeczeńską i najważniejsze by na tej sesji był ich ukochany pies – Kokos. Chociaż na samej sesji interesowały go wszystkie inne rzeczy jak pozowane, ale to był cudny czas by przez chwilę Magda i Łukasz mieli czas tylko dla siebie.

Długo czekałem na ich wielki dzień.

Po pierwsze czułem, że jest to dwójka ludzi, którzy z uśmiechem idą przez życie (Ci co kochają psy to są super ludzie! :), po drugie miejsce czyli Spokojna 15 to przestrzeń, którą doskonale znałem. Fotografowałem tam dwie uroczystości, a tuż za ścianą znajduje się moja szkoła średnia. Tu na ulicy Spokojnej moje serce bije szybciej. Zawsze.

Tak jak wspominałem miałem okazję fotografować tam dwie uroczystości. Dopiero teraz za trzecim razem miał obyć się ślub cywilny w plenerze. Tutaj pojawił się u mnie stres. Dlaczego? Dwie pierwsze uroczystości (wesele) odbywały się w większości w deszczu dlatego też pogoda miała zakaz psucia się, ale prognozy pogody były średnie. Na szczęście padało, ale już po wszystkim i tylko przez dwa może trzy kwadranse. Było chyba najlepiej jak mogło być! :) Kamień z serca.

Tego dnia miałem ogromną frajdę fotografować wielki dzień Magdy i Łukasza, obserwować z aparatem jak szykują się do pierwszego spotkania.

Spotkaliśmy się w małej kawiarence na ulicy Próżnej. Siedzieliśmy w trójkę z Kokosem i wtedy Magda otworzyła drewniane pudełko z fotografiami. Popłynęły łzy, a to dla mnie największa nagroda.