Iwona i Krzysiek. Jesienna sesja ślubna pod Samotnią w Karkonoszach.

Ślub Iwony i Krzyśka odbył się pod koniec września, w dniu, który wciąż przypominał lato. Najbardziej nieprzewidywalna część tej historii czekała jednak później, wysoko w Karkonoszach.

Jesienna sesja pod Samotnią

Iwona i Krzysiek wybrali miejsce, które jest mi szczególnie bliskie. W dniu sesji góry pokazały surową stronę: silny wiatr, gęstą mgłę i chłód. PTTK Samotnia pozostawała zamknięta, a warunki zdecydowanie nie zachęcały do wychodzenia na szlak.

Mieliśmy jednak tylko ten jeden termin. Zamiast walczyć z pogodą, pozwoliliśmy jej zbudować atmosferę zdjęć. Mgła ukrywała dalszy plan, wiatr wprawiał wszystko w ruch, a schronisko pojawiało się w tle jak fragment innego świata.

To była wymagająca sesja, szczególnie dla Iwony, ale właśnie dzięki ich determinacji powstały kadry pełne prawdziwego napięcia i bliskości. Bez udawania, bez idealnych warunków, za to z historią, którą naprawdę zapamiętamy.

Sesja ślubna w Karkonoszach